Ananasowy
peeling to najlepszy peeling enzymatyczny jaki kiedykolwiek miałam.
Jedynym minusem jest konieczność zakupu za wielką wodą i dość wysokie
koszty przesyłki z tego sklepu. Sam peeling kosztuje około 12$ i jest
wart swojej ceny. Wydajny ogromnie i pachnie ananasami, świeżymi, ma
konsystencję galaretki. Używanie śmiesznie łatwe, nakładasz na
chwileczkę, kilka okrężnych ruchów i zmywasz:P U mnie efekt dosłownie po
dwóch minutach. Szkoda, że w innych czynnościach na efekty człowiek
musi czekać dłużej ;)
Nie, to nie jest spam. Po prostu chce odnowic wysylanie kartek, pocztówek. Znowu zachecic kazda do wyczekiwania na listonosza. Jezeli kolekcjonujesz kartki, bardz lubisz je dostawac zapraszam na mojego bloga - tam znajdziesz dokladne instrukcje i opis o co chodzi. :)
Głównie enzymatycznych choć na strefę T zdecydowanie daję zwykły peeling. Dawno temu miałam peeling ananasowy z BU i nie było to dobre spotkanie....także chyba się nie skuszę ponownie.
Nie, to nie jest spam.
OdpowiedzUsuńPo prostu chce odnowic wysylanie kartek, pocztówek. Znowu zachecic kazda do wyczekiwania na listonosza. Jezeli kolekcjonujesz kartki, bardz lubisz je dostawac zapraszam na mojego bloga - tam znajdziesz dokladne instrukcje i opis o co chodzi. :)
Na samą myśl o ananasie jest mi słabo ehhhh :(
OdpowiedzUsuńGłównie enzymatycznych choć na strefę T zdecydowanie daję zwykły peeling.
OdpowiedzUsuńDawno temu miałam peeling ananasowy z BU i nie było to dobre spotkanie....także chyba się nie skuszę ponownie.