Autorką tego powiedzenia jest z pochodzenia Polka. Krakowianka. Gdybym żyła w tamtych czasach nasze podwórka byłyby niedaleko. Genialna biznesmenka, jedna z najbogatszych kobiet.
A Wy jak myślicie, które sfery dbania o siebie przynoszą największy efekt jeśli chodzi o urodę?
Moja trójca wyglądałby tak:
1. Gładka cera
2. Zadbane włosy
3. Ładne zęby
Oczywiście człowiek skwaszony zawsze wygląda mniej atrakcyjnie, więc dokładam uśmiech do listy!
Zwracacie na coś szczególną uwagę? Razi Was zaniedbanie w którymś obszarze?
Pin It
