Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie w 30dni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie w 30dni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2015

Codziennie pół kilograma mniej <= moja dieta... tylko jak wytrwać?

Moje wyczyny na siłowni niewiele dały jeśli chodzi o spadek wagi. Niestety prawdą jest, że trzeba równocześnie łączyć dietę i ćwiczenia. Stara zasada, a wydawało mi się, że można pół wysiłku wykonać i mieć podwójny efekt...


No i pięcioletnia nadwaga dalej jest. 
A raczej topnieje... w niezłym tempie- pół kilo dziennie.
Nie znaczy to jednak, że mi cokolwiek łatwiej dzięki temu.... ciężko mi na samym soku, więc kilka razy dziennie mam ochotę zrezygnować... Może jak to napiszę publicznie będzie mi trochę łatwiej znosić jej trudy. Może...

www.examiner.com

Ech, oby do celu, oby do celu.... 
Dziś dzień 3 i 1,5 kg mniej.

Jakieś pomysły na motywację? 

Ktoś żył tylko na zielonych sokach jakiś czas?
Pin It

czwartek, 17 stycznia 2013

Porażka zaliczona więc zacznę od nowa- 30 DAY SHRED

 http://arolemodel.com

Niełatwo przyznać się do porażki, oj niełatwo. Szczególnie publicznie. Idealna nie jestem, a w regularności  ćwiczeń wręcz mogę być brana za antyprzykład. Nie udało mi się podjąć wyzwania letniego. Dupa. Tym bardziej mi głupio, że wierzę w to, że decyzja podjęta naprawdę jest realizowana (jak wyżej). Wygląda więc na to, że mój plan ćwiczeń był tylko planem życzeniowym wtedy. Otarłam łzy i będę ocierać teraz pot z czoła ćwicząc z Jillian Michaels 30 day shred. Co mnie wzięło? Trochę w tym winy (czyt. zasługi) Urban, znanej blogerki, która kilka dni temu wymieniła nowości fitness w tym Jillian M. KLIK. Przypomniałam sobie, że chcę. Że chciałam, a tymczasem moje ćwiczenia wyglądały mniej więcej tak:

peaceloveguacamole.blogspot.com

Owszem marzyłam o chwili kiedy z taką sylwetką, w takim stroju pobiegnę prze Kraków:
foto-ruta.com


Na przykład nad Wisłą do której mam blisko:
 sheknows.ca

Bo o morzu mogę póki co zapomnieć. Później przypomniałam sobie, że biegać nie lubię i pociąga mnie po prostu sama wizja fit sylwetki....
mytumultuousadventure.blogspot.com

Niestety pamiętam też jak Obssesion zaczynała pisać swój drugi blog, pamiętam pierwsze posty i lekkie uczucie zazdrości za każdym razem kiedy ją podglądam. Niestety, bo ona konsekwentna a ja blada;) Imponująca i inspirująca jest jej postawa. Jeszcze to szczegółowe opisywanie i rozliczanie... Heh, ale teraz postanowiłam nie pozostawać, aż tak w tyle. Postanowienie zrobione więc dołączyłam do jej drugiego bloga oficjalnie, nie anonimowo;) Obym dotarła chociaż do miejsca z którego zaczynała;)  

Tak czy inaczej ja potrzebuję motywacji, lubię inspirować się sukcesami innych. W takim wymiarze przynależność do grupy kobiet, które ćwiczą ten sam program, czy też w podobnym rytmie bądź z bliźniaczymi celami mi pomaga. Są ludzie, którzy tego nie potrzebują, ja do nich nie należę. 
Zbiegło się to wszystko z moimi urodzinami, z nowym rokiem i z postanowieniem dbałości o siebie od wewnątrz również. A że ja nie lubię zmian gwałtownych to stopniowo się wciągam w "nowe" i mam zamiar tym z Wami niebawem się podzielić.

Skoro mówimy o pięknie w ogólnym wymiarze, to już mówmy kompleksowo, osobowość+zdrowie+wygląd+podejście do życia. Stół bez jednej nogi nie jest aż tak funkcjonalny, że tak powiem (idiotyczne porównanie- chwilowo nic lotnego mi nie przyszło do głowy)

Gratuluję dziewczynom widocznym na zdjęciach poniżej. To bardzo motywujące jak zmienia się wygląd bez użycia programu graficznego typu PS, a z użyciem programu ćwiczeń typu Jillian Michaels. Liczę na efekty u siebie.

mamas-losing-it.com



wowpanel.com


 
naturalbeautymark.wordpress.com



  http://athinderellastory.blogspot.com

 
 community.babycenter.com


  nannywho.blogspot.com

No to zaczynam... czas ćwiczeń to około 30minut dziennie.


  kootation.com
Pin It

poniedziałek, 30 lipca 2012

Ewa Chodakowska czy Jillian Michaels - casting na moją osobistą trenerkę

Casting na moją osobistą trenerkę -Ewa Chodakowska czy Jillian Michaels. Wybierałam spośród tych dwóch trenerek, bo do ćwiczeń potrzebuję mniej niż godzinkę własnego czasu, matę którą posiadam, kawałek podłogi i filmik oraz szczyptę zapału..


Moje skrótowe podsumowanie: 

Ewa Chodakowska : 
  • poziom trudności nawet dla początkujących 
  • po polsku
  • płyta dvd, pdf na stronie Ewy
  • brak wyjaśnień jak układać ciało przy ćwiczeniach
  • bloki ćwiczeniowe na poszczególne partie mięśni
  • poleca racjonalne żywienie i zwraca uwagę na psychikę
  • ma stały kontakt z "fanami" na stronce i F.
  • efekty po 30tu dniach (zdjęcia na jej stronie)
  • strona internetowa Ewy

Jillian Michaels
  • poziom trudności nawet dla początkujących 
  • po angielsku
  • płyta dvd, Youtube
  • wyjaśnienia jak układać ciało przy ćwiczeniach
  • przeplatane ćwiczenia na poszczególne partie mięśni
  • poleca racjonalne żywienie i zwraca uwagę na psychikę
  • dała się poznać w programach TV
  • efekty po 30tu dniach (zdjęcia w googlach)
  • strona internetowa Jillian
Po zebraniu tych informacji nieznaczna przewaga Jillian. W zasadzie tylko jeśli chodzi o tłumaczenie działania mięśni i techniczną stronę wykonywania ćwiczeń. Czy na pewno tylko to? Dla mnie nie tylko. 
Wybrałam Jillian, bo znam ją z programów telewizyjnych gdzie zajmowała się zmianą stylu życia całych rodzin. Wiem, że według niej aspekt psychologiczny, rodzina i żywienie w tak zwanym wellnes jest tak samo istotny jak same ćwiczenia fizyczne. Wiem, że propaguje taki styl życia i nie chodzi jej o społeczeństwo w rozmiarze 36. Wiem, że sama miała nadwagę. Jej styl bycia mi odpowiada. Podoba mi się jej motywowanie do wysiłku podczas ćwiczeń. Wydaje się, że celem nie jest uroda a pokonanie swoich słabości i zmiana stylu życia na zdrowy. I jest w tym wszystkim autentyczna. (Jeśli miałabym znaleźć kogoś podobnego w Polsce to raczej byłaby to Mariola Bojarska, może ktoś ją pamięta...)

I tego mi brakuje u Ewy- mam nadzieję, że będzie się dalej rozwiać w tym kierunku co Jillian i w tym jej kibicuję, bo ma potencjał. Bardzo mi się podoba to, że wiele dziewczyn dzięki jej płytom z Shape włączyło program treningowy do swoich codziennych zajęć. 

Moją trenerką została jednak Jillian, bo całościowo bardziej do mnie pasuje i dziś rozpoczynam z nią zajęcia.  Trzymajcie kciuki!

Cieszę się, że odnalazłam motywujące zdjęcia before/after i że po 30tu dniach efekty są widoczne. Wzięłam centymetr i kartkę i za 30dni napiszę czy to aby nie przesadzone;)

Jeśli ktoś ma ochotę się przyłączyć lub tylko podglądnąć program to poniżej linki do 30 day shred - każdy poziom ćwiczymy przez 10dni, nie znudzi się;) a czas ćwiczeń to około 30minut dziennie.

Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...