Casting na moją osobistą trenerkę -Ewa Chodakowska czy Jillian Michaels. Wybierałam spośród tych
dwóch trenerek, bo do ćwiczeń potrzebuję mniej niż godzinkę własnego
czasu, matę którą posiadam, kawałek podłogi i filmik oraz szczyptę
zapału..
Moje skrótowe podsumowanie:
Ewa Chodakowska :
- poziom trudności nawet dla początkujących
- po polsku
- płyta dvd, pdf na stronie Ewy
- brak wyjaśnień jak układać ciało przy ćwiczeniach
- bloki ćwiczeniowe na poszczególne partie mięśni
- poleca racjonalne żywienie i zwraca uwagę na psychikę
- ma stały kontakt z "fanami" na stronce i F.
- efekty po 30tu dniach (zdjęcia na jej stronie)
- strona internetowa Ewy
Jillian Michaels
- poziom trudności nawet dla początkujących
- po angielsku
- płyta dvd, Youtube
- wyjaśnienia jak układać ciało przy ćwiczeniach
- przeplatane ćwiczenia na poszczególne partie mięśni
- poleca racjonalne żywienie i zwraca uwagę na psychikę
- dała się poznać w programach TV
- efekty po 30tu dniach (zdjęcia w googlach)
- strona internetowa Jillian
Po zebraniu tych informacji nieznaczna przewaga Jillian. W zasadzie tylko jeśli chodzi o tłumaczenie działania mięśni i techniczną stronę wykonywania ćwiczeń. Czy na pewno tylko to? Dla mnie nie tylko.
Wybrałam Jillian, bo znam ją z programów telewizyjnych gdzie zajmowała się zmianą stylu życia całych rodzin. Wiem, że według niej aspekt psychologiczny, rodzina i żywienie w tak zwanym wellnes jest tak samo istotny jak same ćwiczenia fizyczne. Wiem, że propaguje taki styl życia i nie chodzi jej o społeczeństwo w rozmiarze 36. Wiem, że sama miała nadwagę. Jej styl bycia mi odpowiada. Podoba mi się jej motywowanie do wysiłku podczas ćwiczeń. Wydaje się, że celem nie jest uroda a pokonanie swoich słabości i zmiana stylu życia na zdrowy. I jest w tym wszystkim autentyczna. (Jeśli miałabym znaleźć kogoś podobnego w Polsce to raczej byłaby to Mariola Bojarska, może ktoś ją pamięta...)
I tego mi brakuje u Ewy- mam nadzieję, że będzie się dalej rozwiać w tym kierunku co Jillian i w tym jej kibicuję, bo ma potencjał. Bardzo mi się podoba to, że wiele dziewczyn dzięki jej płytom z Shape włączyło program treningowy do swoich codziennych zajęć.
Moją trenerką została jednak Jillian, bo całościowo bardziej do mnie pasuje i dziś rozpoczynam z nią zajęcia. Trzymajcie kciuki!
Cieszę się, że odnalazłam motywujące zdjęcia before/after i że po 30tu dniach efekty są widoczne. Wzięłam centymetr i kartkę i za 30dni napiszę czy to aby nie przesadzone;)
Jeśli ktoś ma ochotę się przyłączyć lub tylko podglądnąć program to poniżej linki do 30 day shred - każdy poziom ćwiczymy przez 10dni, nie znudzi się;) a czas ćwiczeń to około 30minut dziennie.
Pin It