sobota, 2 lutego 2013

Balsam za 250PLN. Po co to recenzuję?

Balsam za 250PLN, po co to recenzuję?

Zapachy do zjedzenia uwielbiam, może nie jest to szczyt wyrafinowanego gustu ale co tam, taka jestem. Tym razem do wyboru tarta cytrynowa, krem pistacjowy, świeże figi, latte, mleko kokosowo migdałowe, krem brulee.. Mniam
loveandcupcakesblog.com

italianbox.com

www.healthygreenkitchen.com
ancestralchef.com
cookinfrance.com

Mówiąc szczerze, trzy ostatnie bym wolała od posiadanego, ale cena jest powalająca dla przeciętnej kosmetykolubnej pani, a nawet maniaczki kosmetycznej. Cena około 80$. Drogo? Laura Mercier balm body tarte au citron jest grzechu wart...



Jak dla mnie zbyt drogi, choć znam osoby które kupują z tych półek bez palpitacji serca. Skądże więc u mnie? Po prostu prezent- cudowny, kolejny, uhmmm, dziękuję. Upolowany na Truskawce za 1/5 ceny. Lżej? 


Laura Mercier, Tarte au Citron Souffle Body Creme (Krem do ciała "Tarta cytrynowa") z całą pewnością jest tyle wart (tzn te pięć dych). Powiecie, że są pachnące balsamy, ale czy zapach będzie otulał skórę przez dzień cały jak ten? Czy rozsmaruje się bez kłopotu, smug, rolowania? Czy w końcu nawilży i natłuści suchą od ogrzewania zimowego skórę? Jeśli tak, dajcie namiar, bo ten to wszystko robi. W dodatku wchłania się szybko i mimo, ze film jest lekki to wyczuwalnie i długotrwale nawilża. 


Słój jest wielki, mieści 1,5 standardowego opakowania -340ml. Design mi odpowiada, skład bogaty. Firmę Laura Mercier znam i uwielbiam od kilku lat. Problem jest z odnalezieniem składów, są przeważnie na kartonikach a nie na produktach. Tu podaję skład z innego zapachu Laura Mercier Body Crème   :

(Crème Brulee): Water (Aqua), Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Fragrance (Parfum), Glyceryl Stearate, C 12-15 Alkyl Benzoate, Isocetyl Stearate, Myristyl Myristate, Polysorbate 60, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Tridecyl Stearate, Polyacrylamide, Tridecyl Trimellitate, Cassia Angustifolia Seed Polysaccharide, Dipentaerythrityl Hexacaprylate/Hexacaprate, Honey (Mel), Vanilla Planifolia Fruit Extract, Cinnamomum Cassia (Cinnamon) Bark Extract, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Myristica Fragrans (Nutmeg) Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice (Aloe Vera Gel), Sodium Hyaluronate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Protein, Hydrolyzed Oat Protein, Hydrolyzed Silk, C13-14 Isoparaffin, Hordeum Distichon (Barley) Extract, Melilotius Officinalis Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Fomes Officinalis (Mushroom) Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Silybum Marianum Extract, Bioflavonoids, Retinyl Palmitate (Vitamin A Palmitate), Tocopheryl Acetate (Vitamin E Acetate), Linoleic Acid (Vitamin F), Linolenic Acid, Sodium PCA, Allantoin, Ceteareth-20, Cetyl Alcohol, Octyldodecanol, Propylene Glycol, Theophylline, Caffeine, Lecithin, Arachidyl Propionate, Cholesterol, Carbomer, Triethanolamine, Mica, Titanium Dioxide (C1 77891), Laureth-7, Benzophenone-4, BHT, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, FD&C Yellow No. 6 (C1 15985), FD&C Yellow No. 5 (C1 19140), D&C Red No. 33 (CI 17200). 

 I odwieczne pytanie : czy warto kupować drogie kosmetyki? Po co pisać takie recenzje
Odpowiedzi mile widziane, dołącze je do poniedziałkowego posta na ten temat. 

Ściskam Was otulona jadalną wonią ;) 
Macie ochotę na któryś smakołyk? W  balsamie lub na talerzu?

Pin It

52 komentarze:

  1. Mam dwa kremy do ciała Laury Mercier, które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafiłam jeszcze na bubla z tej firmy:)

      Usuń
  2. uważam, że jeżeli ty jesteś zadowolona i cena nie jest dla ciebie minusem to kosmetyk jak najbardziej na plus ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pełna cena też jest minusem ale na -80% to już lepiej;)

      Usuń
  3. zaciekawił mnie ten kosmetyk :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Az mi ślinka cieknie, tyle pyszności zamknietych w jednym zapachu! Uwielbiam wonne balsamy- ale ten to prawdziwe szaleństwo! :D

    Obawiam się, że samym aromatem podczas masażu bym się nie zadowoliła, pewnie lunatykując w nocy zamiast do lodówki skręciłabym do półki z kosmetykami i pochłonęłabym cały słoik tych delicji ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, cieszę się, że nie lunatykuję. Producent po tym komentarzu dołoży ostrzeżenie może;)

      Usuń
  5. Też jestem wielbicielką zapachów do zjedzenia, więc Cię rozumiem! Uwielbiam takie słoje i design opakowania, w sam raz do łazienki ;) Oczywiście może nie za cenę 250zł ale za troszkę mniej.. używam balsamu 'szarlotka z bitą śmietaną' z Farmony i jest smaczny niezwykle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie słoje lubię, może i to nie jest tak wygodne jak tubki ale jak wygląda...

      Szarlotkę dziś bym chętnie zjadła. Bardzo chętnie.

      Usuń
    2. Gdybyś napisała wcześniej, to bym CIę zaprosiła, bo akurat miałam szarlotkę z dużą ilością ziarenek

      Usuń
  6. Nigdy nic z tej firmy nie miałam..ale brzmi ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak natkniesz się na promocję- polecam

      Usuń
  7. 250pln to jak za balsam do ciała dla mnie astronomiczna kwota. Do twarzy jakby krem naprawdę był cudowny mogłabym się skusić, do ciała wolę jednak coś o wiele tańszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, sporawo, krem do twarzy z kosmetyków selektywnych za tą cenę to standard.. a nawet może braknąć do rachunku

      Usuń
  8. to zależy od człowieka. Ja pewnie za Chiny ludowe bym nie kupiła tak drogiego kremu, aaaale co innego może tak. Chociaż niekoniecznie z kosmetyków, prędzej coś co byłoby, hmm, 'piękne i pożyteczne' ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co by to było? Piękne i pożyteczne? Biżuteria?

      Usuń
    2. hmmm. Zegarek i torebka może? Chodzi za mną piękna, porządna torebka, stanowczo ;d

      Usuń
    3. Torebki... to dopiero mają przedział cenowy;)

      Usuń
  9. dla mnie drogo.. ale jeśli coś jest warte takiej ceny i można sobie pozwolić na to czemu nie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest sporo osób, których ona nie odstręcza

      Usuń
  10. Warto pisać takie recenzje. Jednego stać i nie kupi, drugi woli odłożyć i kupić droższe, a jeszcze innego stać i kupi. No i bywają jeszcze super okazje.

    Także czasem człowiek rozważa zakup czegoś drogiego i chce znaleźć opinie, a tych w sieci brak lub jak na lekarstwo. A jednak kupując droższy produkt częściej się zastanawiamy, niż kupując coś za kilka gorszy, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! W pełni zgadzam się z takim podejściem.

      Usuń
    2. Tak, szczególnie okazyjne zakupy kiedy nie ma za dużo czasu na rozeznanie wśród znajomych itp.

      Racja z tym zastanawianiem się nad droższym zakupem, o tym nie pomyślałam

      Usuń
  11. hm trudne pytanie. Ja mam kilka drogich kosmetykow. Kupuje z reguly drozsze serum a tanszy krem, drozsza odzywke na wlosy a tanszy szampon... Ten balasam wydaje sie byc cudowny chyba napsze do walentynkowego mikolaja :) xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh w tym NY same cuda- walentynkowe mikołaje....
      Te wybory Twoje bardzo racjonalne- skopiuję:P

      Usuń
  12. Jak to po co pisać takie recenzje? A to jest jakaś zasada, że recenzjuje się tylko tanie kosmetyki? :) Z resztą co znaczy tanie? Dla jednego tanie dla innego drogie. Poza tym nawet jak mnie nie stać to i tak lubię sobie poczytać i pooglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to też prawda! Ważna jest możliwość wyboru:)
      Ja też lubię poczytać o rzeczach, do których niekoniecznie mam dostęp

      Usuń
  13. Pewnie, ze pisać, dzielisz się z nami, czymś fajnym, to jest chyba główna idea naszych blogów, tzn. tak ja myślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę, że czasem idea blogowania się gubi...
      Celna uwaga

      Usuń
  14. Są produkty, za które jestem skłonna zapłacić więcej. Czasami poluję na okazje i nie widzę w tym nic złego.

    Laurę Mercier znam i także mam słabość do tej marki, zaglądam na Tru bo wiem, że bywają tam fajne okazje. Mnie się w taki sposób udało z Decleorem.

    Ostatnio szukałam recenzji dotyczących określonych kosmetyków i niestety bardzo mało, w skąpy sposób opisane. Szkoda. Gdyby nie znajoma, która w temat weszła znacznie wcześniej trudno byłoby podjąć mi decyzję. Jestem za tym, aby pisać i prezentować bez względu na przedział cenowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FAkt, tego Decleora widziałam u Ciebie zestaw i chętnie o nim przeczytam, choć to naprawdę wysoka półka.

      Pamiętam, że Ty dostawałaś zarzuty, ze recenzujesz rzeczy niedostępne w Polsce. Ale tak jak mówisz, recenzji żelu z Ross pełno, a o różnych produktach chętnie by się poczytało, szczególnie jeśli jest się "na kupnie"

      Usuń
    2. Ja również chętnie czytam opinie o produktach "wysokopółkowych", ponieważ chcę wiedzieć, czy te produkty faktycznie są warte swojej ceny. Wiadomo, że często płacimy tylko za markę, ale ja jestem w stanie dozbierać sobie kwotę, jeżeli wiem, że kosmetyk ma bardzo dobre właściwości. Jednego stać, innego nie, ja tam nikomu do kieszeni nie zaglądam.

      Usuń
    3. Niektórzy mają problem z pewnymi rzeczami, a szczególnie zaglądaniem komuś innemu do portfela. Tamte zarzuty mnie rozbawiły, bo gdybym miała publikować teksty tylko o tym, co dostępne to nagle okazałoby się, że wszystkie piszemy o tym samym...a różnorodność jest potrzebna.

      Ostatnio sprawdziłam sobie ceny Decleora w jednej z popularnych perfumerii internetowych i zostałam mile zaskoczona, ceny nie są już tak wyśrubowane. Te zestawy na Tru były bardzo okazyjne. W zasadzie w cenie kremu, czy esencji mam spory pakiet na bazie którego poznaję resztę asortymentu. Niektóre rzeczy są warte uwagi, inne nie, ale to już same musimy sobie ocenić co i jak :)

      Szkoda, że mało jest zróżnicowanych blogów pod kątem zasobów, a tam gdzie spodziewałabym się ciekawych prezentacji są tylko same posty zakupowe.... i mało konkretów.
      Poza tym jest jeden problem, pamiętasz co mi napisałaś w zgłoszeniu?:) To niestety prawda. Większość to młode dziewczyny, które nie zarabiają na siebie same a fundusze są ograniczone. Potem duża część bazuje na współpracach a tam jest raczej nudno. Kolejna grupa, która faktycznie coś ciekawego publikuje to nisza, do której znać drogę aby wiedzieć jak dotrzeć.
      Bywają perełki, gdzie odnajduję pożądane informacje, lecz to wciąż za mało!

      Problem jest złożony, ale uważam, że najlepiej jest robić to, co uważa się za stosowne i czuje sobą :)

      Usuń
  15. mi się wydaje że warto pisać recenzje, bo nigdy nie wiemy kto to czyta i czy dla kogoś 250 zł to grosze. Trzeba też znać "lepsze" marki a nie ograniczać się do Rossmana:)
    Choć osobiście TAK drogiego żelu bym nie kupiła. chyba żebym zarabiała miesięcznie kupę kasy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez myślę, że nie tylko "blogerki" czytają takie recenzje.

      Jak wiadomo zarabianie kupy kasy jest możliwe jeśli nie dziś to jutro:)

      Usuń
  16. Gdybym miała miliony monet kupowałabym sobie to, co bym chciała, a nie to, na co mnie stać. Niemniej jednak uważam, że za takie pieniądze (250zł) można mieć bardzo dużo i dobre w sensie składowym. Jasne, że dochodzi marka, opakowanie i reklama - za to płacimy najwięcej. Gdybym sobie chciała poprawić humor raczej nie sięgnęłabym po balsam za 250 zł. Nie czuję, że to jest coś, czego w życiu potrzebuję.

    Jednak potrzeba recenzji jest zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za 50 byś się skusiła?

      Potrzeba recenzji... :D

      Usuń
  17. Cool cream! I was drooling over the foodies first though haha. Cool post :)
    Happy weekend dear!

    ★♡ New Post Up! (^_^) ♡★
    Outfit Post: ~ Pink Paradise ~
    Every girl needs pink in her wardrobe!

    ★♡ Ongoing Giveaway (^_^) ♡★
    Ice Goddhez x ROPE Accessories Valentine Giveaway #ChaiChenGiveaways
    ... join this giveaway until February 15!

    ❤ ~Chai
    http://chenmeicai.blogspot.com
    http://www.facebook.com/ChaiChenPage

    OdpowiedzUsuń
  18. Laura Mercier!!! Uwielbiam:-))

    OdpowiedzUsuń
  19. Po co Taka recenzja? Bo nigdy nie wiadomo, czy komuś się nie przyda. Może któregoś dnia będę miała na tyle kasy, żeby spróbować i szukając czegoś z wyższej półki kupię sugerując się Twoja recenzją? Nigdy nic nie wiadomo. Nie zawsze cena równa się jakoś, nie zawsze jakość równa się cena. Dlatego dobrze próbować różnych marek z różnych półek, choć czasem trzeba długo odkładać, ale przecież nie kupujesz takich rzeczy raz na tydzień :-) Takie recenzje są dobre i potrzebne :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ochh tyle wspaniałych produktów, a ja jestem na diecie >:
    Zapraszam do mnie (:

    OdpowiedzUsuń
  21. very nice! would you like to follow each other? let me know!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda smakowicie, cena faktycznie wysoka

    OdpowiedzUsuń
  23. Great post. Following you now. :)

    http://jonnessa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Great post!
    Maybe we can follow each other? I would love it!
    Let mne know!
    www.therainstreet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. W życiu nie pozwoliłabym sobie na tak drogi kosmetyk (no może, jak będę milionerką:) jednak taka obniżka, to doskonały pretekst by skosztować luksusu, w końcu okazji się nie przepuszcza;))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...